Nieuniknione przed nami. Przyszedł czas, aby przystąpić do okrywania górnych części roślin. Kilka niezastąpionych rad, jak to robić by zapewnić roślinom właściwe przetrwanie zimy.

Rośliny mamy już zahartowane, dlatego nadszedł czas przystąpienia do stopniowego „ubierania” roślin przed zimą. Stopniowego z dwóch powodów.

Po pierwsze, nie wszystkie rośliny zabezpieczamy za jednym razem. Najpierw ubieramy odmiany szczególnie wrażliwe na mrozy, zwłaszcza młode okazy, np. takich gatunków jak różaneczniki, azalie, klony palmowe, pierisy, magnolie, hibiskusy, laurowiśnie, tulipanowce, ostrokrzewy czy glicynie. Ważnym wyznacznikiem jest również zimozieloność rośliny, gdyż tych generalnie nie ubieramy, jednak ostatecznie zawsze patrzymy na indywidualne wymogi konkretnej rośliny i weryfikujemy potrzebę jej zabezpieczenia zgodnie z panującą pogodą. Kiedy przyjdą większe mrozy (powyżej -5 stopni), możemy okryć pozostałe rośliny, które tego wymagają, jak np. kiścienie. Warto też zwrócić uwagę na formy pienne, gdyż ich najsłabszym punktem są miejsca szczepień, te zabezpieczamy w szczególności.

Po drugie, samo ubieranie wykonujemy stopniowo. Rzecz w tym, że pogoda teraz będzie „w kratkę” (jednego dnia mróz, a za chwilę słońce z plusowymi temperaturami). Dlatego pamiętajmy o otwieraniu ubranek w dni wyjątkowo ciepłe. Spowodowane to jest tymi samymi kwestiami, dlaczego wstrzymywaliśmy się do tej pory – hartowanie roślin i umożliwienie im zapadnięcie w spoczynek. Jesień była piękna i ciepła, ale spowodowała, że część roślin miała trudności z tym procesem i na nie musimy teraz uważać, aby soki pod ciepłym ubrankiem nie zaczęły znowu krążyć, tym samym narażając roślinę na przemarznięcie.

materiały

Materiały

  • Agrowłóknina biała, zimowa, czyli o gramaturze 50gr. Agrowłóknina biała o mniejszej gramaturze przeznaczona jest na wiosnę. Można obecnie zakupić w centach ogrodniczych gotowe kaptury. Osobiście nie polecam, ale o tym za chwilę.
  • Sznurek, nożyczki, zszywacz.
  • Mata słomiana. Można jej w niektórych przypadkach używać zamiast agrowłókniny. Daje dużo ładniejszy efekt, choć jest mniej praktyczna w obsłudze. Chociażby ze względu na łatwość uchylania „ubranek” w cieplejsze dni. Nie można matą osłaniać roślin zimozielonych, ponieważ nie przepuszcza promieni słonecznych. Można roślinom zimozielonym wykonać parawan przeciw wiatrowy z takiej maty, który równocześnie będzie przysłaniał mniej atrakcyjną agrowłókninę. Poza tym, w słomie lubią się zadomowić gryzonie, co może być niepożądane :).
  • W żadnym wypadku nie można stosować foli, gdyż nie przepuszcza ona powietrza i promieni słonecznych, rośliny w niej się zaparzą.

Kiedy i jak zakładamy „ubranka”?

Prace wykonujemy zawsze w niesłoneczny dzień, wręcz pochmurny. Powinno być możliwie jak najbardziej sucho.

Rośliny o rozłożystym pokroju można obwiązać sznurkiem, przed zabezpieczeniem agrowłókniną, w celu zmniejszenia ich gabarytów.

okrywanie roślin na zimę

okrywanie roślin na zimę

okrywanie roślin na zimę

okrywanie roślin na zimę

okrywanie roślin na zimę

okrywanie roślin na zimę

Zaczynamy od dołu. Wykonujemy przy podłożu nieznaczny „kołnierz”, który najlepiej ustabilizować kamieniami.

kolnierz z kamieniami

Zanim obwiążemy roślinę sznurkiem możemy sobie pomóc łapiąc agrowłókninę w kilku miejscach spinaczami. Ma to szczególnie praktyczny wymiar w przypadku roślin o nieregularnych kształtach, jak np. klon palmowy.

zszywki

Następnie obwiązujemy roślinę sznurkiem, w taki sposób, aby „ubranko” łatwo było nam uchylać w cieplejsze dni, w celu dopuszczenia do środka nieco chłodniejszego powietrza.

zabezpieczona roślina na zimę

kołnierz z kamieniami

Obsypujemy u podstawy korą dla zapewnienia szczelności całego „ubranka”.

kolnierz przysypany

przysypana podstawa

Cała konstrukcja musi mieć taki kształt, aby śnieg, który na nią spadnie mógł się w sporej części zsunąć na ziemię, nie powodując tworzenia zbyt ciężkiego kożucha, który mógłby połamać roślinę.

ubrany klon palmowy

Gotowe kaptury

Kwestia do indywidualnego wyboru. Plusem jest pewna estetyka, gdy kupimy kaptur z „buźką”. Natomiast minusem jest prawdopodobieństwo uszkodzenia, podłamania rośliny. Większa trudność w ubieraniu, przez co jednak dłużej się nakłada niż ubiera tradycyjną agrowłókninę. System sznurka zaciskowego na dole powoduje, że nie można zapewnić szczelności u podstawy. Czy praktyczne? Na pewno wesoła buźka jest sympatyczna. Chodź dla niektórych może być takim zimowym krasnalem ogrodowym :)

Co jeszcze?

Z zabezpieczania roślin na zimę pozostaje nam tylko pozwiązywać rośliny, które nie wymagają okrywania a mogą się podłamywać lub odkształcać pod ciężarem śniegu.

Dobrym wykorzystaniem maty słomianej jest uzupełnienie zabezpieczenia niektórych roślin wcześniej kopczykowanych jak winorośl, powojnik czy chociażby kolcowój chiński.

To nie koniec prac w ogrodzie

Zima to „martwy” okres dla ogrodników. Nic bardziej mylnego. Owszem pracy nie ma tak dużo, ale zawsze jest coś do wykonania :)

  • Uzupełniamy wodę roślinom zimozielonym, gdy przychodzi odwilż, a nie napadało zbyt dużo śniegu, który mógłby nas w tym wyręczyć. Szczególnie jest to ważne dla roślin z delikatnym systemem korzeniowym, jak np. rododendrony, a także roślin w donicach.
  • W ciepłe, słoneczne dni uchylamy „ubranka”.

uchylanie ubranka

  • Kiedy napada duża ilość śniegu, nadchodzi odwilż, a wiemy, że prognozy podają nadejście mrozów, musimy nadmiar śniegu usunąć. W przeciwnym razie utworzy nam się ciężka czapa, która dużym ciężarem połamanie rośliny.
  • W trakcie zimy sprawdzamy czy śnieg lub wiatr nie naruszył naszych konstrukcji, odsłaniając tym samym część rośliny. Może to zaprzepaścić naszą ciężką pracę i odmrozić roślinę.
  • W momencie pojawienia się większych mrozów, roślinom szczególnie wrażliwym na mróz, a nie zimozielonym, można dodatkowo na „ubranka” nałożyć matę słomianą.

Zobacz również: